Do Puław bić się o wszystko

13 lut 2019 |

W meczu z Wicemistrzami Polski pokazali, że stać ich na wiele. Ambicją i wolą walki chcą zagrozić kolejnemu rywalowi z górnej półki. Szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk w ostatnich dwóch spotkaniach byli o krok od zwycięstwa. Teraz udadzą się do Puław. Czy zmiany, które zaszły w zespole pomogą sprawić niespodziankę?

W meczu z Wicemistrzami Polski pokazali, że stać ich na wiele. Ambicją i wolą walki chcą zagrozić kolejnemu rywalowi z górnej półki. Szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk w ostatnich dwóch spotkaniach byli o krok od zwycięstwa. Teraz udadzą się do Puław. Czy zmiany, które zaszły w zespole pomogą sprawić niespodziankę?

W minionej serii podopieczni Marcina Lijewskiego stworzyli we własnej hali trudne warunki dla Orlen Wisły Płock. Po tym spotkaniu towarzyszą im mieszane uczucia. – Czujemy spory niedosyt. Sporo zmieniliśmy w naszym zespole i wydaje mi się, że to widać na boisku. Byliśmy na siebie źli. Ci, którzy byli w hali widzieli, że graliśmy jak równy z równym. Mogliśmy wyszarpać przynajmniej remis. Wydaje mi się, że zabrakło nam trochę doświadczenia i zimnej głowy w decydujących momentach. Ogólnie byliśmy zadowoleni ze swojej postawy i walki na boisku, ale niedosyt i lekka złość siedzą w nas na pewno – powiedział Michał Bednarek.

Rzeczywiście, gra gdańszczan wyglądała dużo lepiej, niż jeszcze przed przerwą zimową. Filar obrony czerwono-biało-niebieskich wyjaśnia, skąd ta przemiana. – Chodzi tutaj o zmiany mentalne. O podejście do samego treningu, podejście do pracy, jaką mamy wykonywać na boisku podczas zawodów i podczas treningów. Każdy sobie to poukładał w głowie i wydaje mi się, że zaczyna to coraz lepiej funkcjonować i te postępy są widoczne – tłumaczył Bednarek.

Ścisk w tabeli i punkty stracone w pierwszej rundzie dodają motywacji. Widać, że szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk są głodni zwycięstw i na każdy mecz mobilizują się podwójnie. – Już teraz mogę otwarcie powiedzieć, że na pewno będziemy to utrzymywać do końca sezonu i nie chcemy nic zmieniać. Chcemy być lepszym zespołem i na pewno będzie dużo emocji i dużo walki. Liga będzie od nas tego wymagała. Sytuacja w tabeli jest ciężka, jest kilka zespołów z bardzo podobnym dorobkiem punktowym, także do końca będzie nerwowo. Musimy to utrzymać, te emocje i ambicje, na tym poziomie, na którym są teraz – zadeklarował rozgrywający.

Przed gdańszczanami kolejny wymagający rywal. W sobotę zmierzą się na wyjeździe z Azotami Puławy. Faworytem meczu są gospodarze, ale historia spotkań tych dwóch zespołów pokazuje, że może być różnie. – Moim zdaniem, kluczem do wygrania tych zawodów może być obrona. W ostatnich dwóch meczach mieliśmy z nimi problemy, nie pokazaliśmy się wtedy z dobrej strony. Musimy skupić się na pracy dwóch środkowych obrońców i na współpracy z kołem. Wydaje mi się, że w tym tygodniu trener Lijewski zwróci na to dużą uwagę, bo już rozmawialiśmy na ten temat. Jeżeli poprawimy te elementy w obronie, to w Puławach może być ciekawie – dodał Bednarek.

Z pewnością nie będzie to łatwe zadanie. Azoty Puławy regularnie plasują się czołówce ligi. Uczestniczą także w europejskich pucharach. – To bardzo dobry i bardzo doświadczony zespół. Patrząc na wiek u nich i u nas? Mamy przepaść. U nich średnia wieku to chyba 33 lata, u nas 24-25. To jest naprawdę dużo, jeżeli chodzi o sportowca, ale wydaje mi się, że to nie jest najważniejsze na boisku. Jeżeli w Puławach pokażemy taki charakter i taką wolę walki, jak w dwóch ostatnich meczach, to mam wrażenie, że możemy wywalczyć zwycięstwo – zakończył Michał Bednarek.

Azoty Puławy – Energa Wybrzeże Gdańsk, sobota, 16.02.2019r., godz. 18.00, Hala MOSiR Puławy