Wypowiedzi po meczu w Opolu

11 wrz 2022 | Kluby

W sobotę TORUS Wybrzeże Gdańsk pokonało w Opolu 27:23. Na pomeczowej konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy i zawodnicy obu drużyn.

Mariusz Jurkiewicz (trener TORUS Wybrzeża Gdańsk): Chciałbym złożyć ogromne gratulacje dla naszej drużyny za to, z jaką postawą tutaj przyjechali i jak prezentowali się na parkiecie. Mimo wielu trudnych momentów w meczu, w których były błędy zawsze utrzymywaliśmy charakter i świadomość, którą przygotowywaliśmy przez cały tydzień. Nieraz przekonaliśmy się o tym jak trudno gra się w Opolu. Niejedna drużyna, która jest faworytem i tu przyjeżdża traci punkty, więc uważam, że stanęliśmy na wysokości zadania i pokazaliśmy potencjał, który drzemie w tej drużynie. Nic, tylko się cieszyć.

Należy pamiętać, że to początek naszej drogi. Mnóstwo pracy przed nami i jeżeli zachowamy ducha walki w drużynie oraz sportową rodzinę, którą zawodnicy stworzyli w stosunkowo niewielkim czasie, to jesteśmy w stanie osiągać satysfakcjonujące nas wyniki. Co więcej, jak patrzyłem na grę naszej drużyny, to jedyne co mogę powiedzieć to to, że bardzo przyjemnie patrzy się na tę grę i gen rywalizacji, który mają w sobie zawodnicy. Czasami ręce same składały się do oklasków. Mam nadzieję, że jesteśmy na tyle dojrzali jako zawodnicy i drużyna, że utrzymamy tę tendencję, a takie wyniki będą budowały pozytywną atmosferę,

Rafał Kuptel (Trener KPR Gwardii Opole): Chciałbym pogratulować zespołowi z Gdańska wygranego meczu. Zasłużyli na trzy punkty. Nam zabrakło skuteczności w II połowie, gdybyśmy mieli lepszą, to mecz byłby otwarty, a 7 minut przed końcem już taki nie był. Nam było ciężko też dlatego, bo nie mamy możliwości zmian. Mieliśmy kombinowaną obronę 4:2 i jest to zależne od problemów zdrowotnych, co utrudnia utrzymywanie dobrego tempa i jakości gry. Dziękuję mojemu zespołowi za to, że walczyli na tyle, na ile było nas stać.

Adam Malcher (zawodnik KPR Gwardii Opole): Gratuluję zespołowi z Gdańska trzech punktów. Do 53. minuty byliśmy cały czas w grze, ale po przestoju gdańszczanie odjechali. Szkoda punktów, bo po meczu z Zagłębiem byliśmy podbudowani. Walczymy tym, co mamy i będziemy walczyć do końca o trzy punkty w kolejnych meczach.

Maciej Papina (zawodnik TORUS Wybrzeża Gdańsk): Przyjechaliśmy z jednym założeniem, żeby wygrać. Po meczu z MMTS-em Kwidzyn nie cieszyliśmy się ze zwycięstwa, od razu byliśmy nastawieni na mecz w Opolu. Zarówno nam zależało na wygranej, jak i trenerom. Cały czas pracujemy dalej i idziemy do przodu. Nie przestajemy walczyć. Zawsze będziemy mieli gen rywalizacji i nieraz pokażemy na co nas stać.